17 sty 2013

Rozdział 5 cz.II



Zrzucił mnie na łóżko i szybko pobiegł zamknąć drzwi na klucz.
- Teraz nie wejdzie. - Powiedział otrzepując racę jakby po "brudnej robocie".
- Na pewno. To eee.. Co robimy? - Spytałam rozglądając się po pokoju. 
- Nie wiem. Powiedz o co chodzi z tym "byciem modelką" ? - Mówiąc to pokazał cudzysłów w powietrzu. 
- No normalnie. Zostałam modelką. Będę pozować w fotograficznych. - Odpowiedziałam chłopakowi szczerząc się i robiąc pozę "modelki". Jedna ręką złapałam się za kark, a druga podparłam bok. Na mój widok Malik parsknął śmiechem do czego się dołaczyłam, zapewne komicznie wyglądałam. 
- Otwórz Nic ! - Usłyszałam zza drzwi głos Louisa. 
- Hazz tam jest? - Spytałam podchodząc do drzwi. 
- Nie. Zamknęliśmy go w moim pokoju. 
- Słowo. 
- Słowo! - Odezwał się tym razem Liam. Otworzyłam drzwi, a gdy chłopcy weszli zamknęłam je z powrotem. 
- A więc zostałaś modelką tak? - Zapytał Niall podchodząc i obejmując mnie ramieniem. 
- Tak głuptasie. - Opowiedziałam Niallerowi. 
- Nie uważasz, że powinniśmy to jakoś uczcić? - Horan spojrzał na mnie i zaczął się głupkowato szczerzyć. 
- Możemy tylko jak? - Spytałam spoglądając na chłopców. Oni w odpowiedzi pokazali uzębienie i głośno krzyknęli "MELANŻ"! - Ech.. no niech będzie. Każdy sposób dobry. 
- Czy ja dobrze słyszałem? - Usłyszałam głos Harrego. - Czy w właśnie powiedzieliście M-E-L-A-N-Ż ? 
- Harry? - Zapytaliśmy wszyscy razem.
- Nie Arnold Schwarzenegger. Jasne, że ja. - Powiedział siadając na moim łóżku. 
- Ale jak?... Ty?...TU?- Zaczęłam się motać. Jak to możliwe, że on tu się znalazł? 
- Jak się tu znalazłem? Wyobraź sobie, że istnieje takie coś jak drzwi balkonowe i balkon. - Odpowiedział wskazując otwarte drzwi na balkon. Zapomniałam je zamknąć no tak. Chłopak uśmiechnął się w moją stronę po czym dodał. - Słodko wyglądasz gdy nie wiesz co powiedzieć.
- Eee..- Po raz kolejny nie wiedziałem co powiedzieć, a na moich policzkach zagościł delikatny rumieniec. Na szczęście zauważył to Tomlinson. 
- I przeskakiwałeś pół metra pomiędzy balkonami? - Zapytał ze zdziwieniem w głosie Louis. Posłał mi ciepły uśmiech, na co odpowiedziałam mu niesłyszalnym dziękuję. 
- No tak. Dałem radę. - Wyszczerzył sie Styles. 
- Że ja na to nigdy nie wpadłem. Wstyd. -  Tommo uderzył się otwartą ręką w czoło. - Auć.
- Czyli dzisiaj mamy melanżyk. - Zaczął się cieszyć Hazz. Następnie wydał polecenia. - Louis i Zayn zbierajcie się jedziemy po zaopatrzenie. A wy - wskazał na Liama, Nialla i mnie- Przygotujcie dom i zaproście gości. 
- Dobra. Nie ma sprawy. Zakomunikował Liam. Wybrana trójca nie wiem czy taka święta, ale trójca zebrała się do sklepu, a my zabraliśmy sie z pracę. Horan z Paynem rozłożyli sprzęt dla DJ Malika i DJ Tomma, a ja zaprosiłam wybranych gości. Następnie porozkładaliśmy szklanki itp. i zmieniliśmy układ mebli, aby było więcej miejsca. Trójcy jeszcze nie było, zdaniem Nialla nie mogli się zdecydować co lepiej kupić. Usiedliśmy przed TV i włączyliśmy Nicelodeon, na którym właśnie leciały " Pingwiny z Madagaskaru". Pobiegłam szybko do kuchni i wyciągnęłam trzysmakowe pudełko lodów i 3 łyżeczki, po czym szybko wróciłam do towarzyszy. 
- Mmmm...LODY ! - Wydarł się Horan na widok pudełka. 
- A skąd wiesz, że dla Ciebie? - Zapytałam wszyskożrącego. 
- Bo masz 3 łyżki.- Odparł pokazując aparat na zębach. 
- Oj Ty to masz na punkcie tego jedzenia. Proszę.- Rozdałam łyżki.
- A kysz! Weź to ode mnie! - Krzyknął Liam kiedy to podawałam mu łyżkę. 
- Tobie co? - Zdziwiona spytałam chłopaka. 
- Nie lubię ich. Łyżki to zło. - Odpowiedział odsuwając się. 
- On się ich boi. - Zaśmiał sie Niall pałaszując juz lody. 
- O matko z kim ja mieszkam? Nie odpowiadajcie. Już wiem. Z DEBILAMI. - Odpowiedziałam na swoje pytanie śmiejąc się jak głupia. 
- Ranisz nas. - Zapiszczał Horan. 
- Oj przepraszam was moje kochane głupki.- Przytuliłam chłopców do siebie. Payne wstał i udał się do kuchni, po czym wrócił z widelcem w ręku i usiadł z powrotem na kanapę. Zaczęliśmy seans konsumując przysmak. Oczywiście nie obyło się bez kłótni między mną, a  Niallem o smaki, którą musiał załagodzić Li. 
- Chłopcy chyba nie brzydzicie się jeść z jednego pudełka ze mną ? - Spytałam, ponieważ wcześniej o tym nie pomyślałam. Owszem są gwiazdami, ale poznając ich stwierdzam, że na swój sposób są normalni. Jednak wolałam o to zapytać. 
- Trudno najwyżej będziemy mieli wściekliznę lub jakąś chorobę. - Zaśmiał się Payne. Po około 40 minutach powróciła ekipa z zakupów.
- Co tak długo? - Krzyknęłam do chłopców obładowanych zakupami. Każdy miał po reklamówce chipsów i  innych podobnych rzeczy oraz oczywiście napoi i procentów. - Nie przesadziliście? 
- Ciężko było się zdecydować i tak jakoś wyszło  I nie, nie przesadziliśmy. - Powiedział Hazza uśmiechając się przez co ukazały się jego słodkie dołeczki. - Rozkładamy to, pewnie niedługo goście się zejdą. - Wydał polecenie i po 10 minutach skończyliśmy. Następnie każdy z nas udał się przygotować. Wybrałam top, czarne spodnie i kamizelkę. Udałam się do łazienki, gdzie wzięłam bardzo szybki prysznic  a następnie rozczesałam włosy. Wciągnęłam wybrane ubrania i delikatnie podkreśliłam oczy kredką oraz tuszem, a usta przejechałam błyszczykiem. Gotowa udostępniłam łazienkę reszcie. Udałam się do pokoju zanieść rzeczy, które wcześniej miałam ubrane. Zeszłam do salonu gdzie zastałam już gotowych chłopców. Przepraszam pomyliłam się, Zayna jeszcze nie było. 
- A gdzie Zayn? - Zapytałam podchodząc do niekompletnego zespołu. 
- Pindrzy się jeszcze.- Odpowiedział Niall już coś zajadając.- A tak w ogóle to całkiem nieźle wyglądasz. 
- Dzięki żarłoczku.- Podeszłam do Horana i poczochrałam jego blond czuprynkę. - Ty też niczego sobie, zresztą wy wszyscy.
- A ja? - Zapytał Malik schodząc po schodach. 
- Ujdzie w tłumie.- Zaśmiałam się. - Ale tak serio to bomba. 
- Bombowo to wyglądasz Ty.- Odpowiedział komplementem na komplement uśmiechając się przy tym uwodzicielsko. Boże on jest taki przystojny. Nicole ogarnij się! Skarciłam się w myślach. Nasi DJ-e zajęli swoje miejsce przy sprzęcie, a ja wraz z resztą witałam gości. Poznałam osobiście Eda Sheerana, z czego mam zaciesz oraz dziewczynę Liama - Danielle Peazer. Dziewczyna jest wprost niesamowita. Piękna, miła i zdolna. Li ma szczęście, że trafił na taką osobę. Potańczyłam z Niallem, Hazza, Liamem i Dan po czym udałam się z nim coś wypić. Po 3 drinkach poszłam potowarzyszyć Zaynowi i Louisowi. Nim zdążyłam dobrze usiąść Tommo porwał mnie do tańca i przetańczyliśmy dobre 10 piosenek, co chwilę sie przy tym śmiejąc. Uwielbiam tego chłopaka. Gdy wróciliśmy do Malika towarzyszył Styles, który wraz z nim opróżniał do końca butelkę wódki. 
- Chłopcy moi drodzy - rzekłam do pijących- jutro będzie główka bolała. 
- Nie marudź. Choć zatańczyć. - Zayn złapał mnie za rękę i zaprowadził na parkiet. Zaczęliśmy wywijać, lecz DJ Tommo zmienił repertuar na nieco wolniejszy, więc przeszliśmy do tak zwanego "przytulańca".
- Czuje się zaszczycony wiesz? - Zaczął rozmowę Malik. 
- Czemu? 
- Ponieważ tańczę z najpiękniejszą modelką jaką kiedykolwiek poznałem. - Powiedział wprost do mojego ucha. Poczułam że się delikatnie rumienię.
- Przesadzasz. - Skwitowałam jego wypowiedź. Co on leci z takimi tekstami. Wiem! Za dużo wypił. Taaa...gadka po pijaku. 
- Ja naprawdę nie żartuje Nicole. - Powiedział uśmiechając się do mnie. Dobra Malik mi się podoba. Mało, powiedziane. On mi się cholernie podoba, już podczas pierwszego spotkania wpadł mi w oko. Okey, lubię go, ale znamy się bardzo krótko jak na takie wyznania. - Słodko wyglądasz z tym rumieńcem. - Wyszeptał po raz kolejny do mojego ucha. Na całe szczęście nasza rozmowa przeszła na luźniejsze tematy. Do końca imprezy zostało 30 minut. Musimy kończyć szybciej, bo każdy z nas ma jutro obowiązki. Ja spotkanie, a chłopcy sesję zdjęciową. Louis ściszył muzykę, a ja z Zaynem skończyliśmy tańczyć. Chłopak pocałował mnie w rękę po czym rzekł :
- Dziękuję za umilenie mi czasu piękna.

- Ależ proszę panie Malik. – Odpowiedziałam uśmiechając się. Zayn podszedł bliżej i pocałował mnie w policzek. Pociągnął mnie za rękę i udaliśmy się pożegnać gości. Kiedy to już wszyscy poszli, postanowiliśmy iść spać i posprzątać rano. Udałam się pod prysznic. Ogarnęłam się, wskoczyłam w bokserkę oraz spodenki i zeszłam do salonu.

- Starczy wam tego. – Powiedziałam do Mulata i Loczka zabierając im butelkę z alkoholem.

- Eji no ! – Krzyknęli razem. Co za dzieci.

- Nie ma. Jutro będziecie mi dziękować. – Odpowiedziałam i zaniosłam butelkę do kuchni. Tam Niall pałaszował kanapkę. Kolejne dziecko, to akurat nienajedzone. – Smacznego.
 - Dzięki. – Podziękował z pełną buzią. Otworzyłam lodówkę, a następnie nalałam soku do szklanki. Opróżniłam ją i włożyłam do zmywarki. Pożegnałam się z Horanem i wróciłam do salonu. Zayn z Harrym smacznie spali na kanapie, a Lou z Liamem robili im zdjęcia, świetnie się przy tym bawiąc. Ustałam koło Dan, która się temu wszystkiemu przyglądała. Dla waszej wiadomości zostaje tu na noc. Zaczęłyśmy się śmiać. Nie dziwię się wcale, że robią im zdjęcia. Sama jedno im zrobiłam. Pozycja chłopców była zabawna. Dlaczego? Bo Zayn spał z otwartą buzią i nogami na oparciu, wtulony w jedną nogę Hazzy, za to Styles drugą nogę miał położoną na brzuchu Malika, a ręce założone pod głową. Obaj mamrotali coś pod nosem. Okryłam ich kocem i ruszyłam w stronę pokoju.
- Dobranoc.- Powiedziałam wchodząc po schodach.
- Śpij dobrze. – Odpowiedział Li, a Danielle wraz z Louisem mi pomachali. Weszłam do pokoju i zerknęłam na godzinę. 2:59. Obym się wyspała. Położyłam się do łóżka i oddałam się w objęcia Morfeusza.

____________________________

Oto druga część piątego rozdziału. Jak się podoba? :) Przypominam kursywą pisane są myśli Nicole. Co myślicie o Nicole? Z kim chcielibyście żeby była? :D
Nadal poszukuję osoby która by pomogła "wypromować" tego bloga. Piszcie proszę i polecajcie opowiadanie jeśli możecie  ;]



                                 
A tu mamy imprezowe stroje naszych bohaterów :)
Nicole
 Chłopcy





DO OSÓB PISZĄCYCH O NN NA BLOGACH O ZMIERZCHU 
Proszę nie piszcie w komentarzach, że na waszym blogu pojawił się nn. Na starym blogu podałam stronkę gdzie  można spamować. :) 
                                


6 sty 2013

Trochę o nas :)


Hej robaczki ! :) x Tak jak widać w tytule podamy wam trochę info o nas oraz nasze zdjęcia :D 



1. Mam na imię Weronika.
2. Mam 16 lat. Tak jak Sam jestem z listopada.
3. Dlaczego podpisuję się jako Ronnie? Ponieważ podobno to zdrobnienie od mojego imienia i mi się spodobało.
4. Jestem DIRECTIONERKĄ od czerwca 2012r. To własnie przez Sam nią zostałam. Dziękuję CI <3
5. Chodzę do I klasy technikum weterynarii.
6. Mieszkam w tej samej miejscowości co Sam. 
7. Jest to moje 3 opowiadanie. 1 było o Belli Swan ( jest nie skończone), a 2 o dziewczynie, która zachodzi w ciążę, chłopak ją zostawia,po czym zakochuje się w przyjacielu ( dodałam tylko 1 rozdział ). To opowiadanie ( o Nicole)mam zamiar pisać do końca.
8. Mój twitter to @weronikamucha_ . 
9. Oprócz 1D słucham rocku i czasem metalu, lubię Eda Sheerana. Kiedyś wyglądałam trochę jak metal ;p 
10. Miałam chyba 4 koty i wszystkie uciekły. No oprócz tego w głowie :D Rybki które miałam zdychały po jakimś czasie, bo niby nie musiały mieć pompki, ale ja twierdzę że tak. Jakby to ująć..hmm...tak jakby ugotowałam żółwia. Wybacz mi Liam. Mam psiaka u babci.
11.. Marzę o tatuażach i mam zamiar je mieć. 
12. Marzę o sławie xd tak marzę. Śpiewałam na przedstawieniach szkolnych, więc chyba mój głos nie jest tak zły. Chciałabym iść do x factora lub coś ale jestem nieśmiała. Czerwienię się i stresuję czego nienawidzę. 
13. Pomidory mogłyby dla mnie nie istnieć. Zjem je w sałatkach, ale nic poza tym.
14. Jestem jedynaczką. Chciałabym mieć starszego brata *_*
15. Lubię się wygłupiać, wprost kocham to.
16.Moja mam twierdzi, że jeśli nie jem to, albo śpiewam, albo gadam jak nakręcona :D
17. Nie obserwuje mnie żaden z chłopców. 



Chyba wystarczy o mnie. Rozpisałam się xd
Ronnie x 



1. Mam na imię Agata.
2. Jestem DIRECTIONERKĄ od lutego 2012r. 
3. Mam starszą siostrę.
4. Nienawidzę rodzynek.
5. Tata twierdzi że powinnam skończyć z 1D bo to na mnie źle wpływa.
6. Mój tt to @agata_pacyna.
7. Chodzę do 2 gimnazjum.
8. Dużo się śmieję
9. Oprócz 1D słucham również Eda Sheerana.

Sam


Jeśli macie pytania to piszcie :) 

1 sty 2013

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU DIRECTIONERS ! ♥

Życzymy Wam wszystkiego co najlepsze na ten nowy 2013 rok, jeszcze więcej szaleństwa na punkcie 1D oraz byście spełniły swoje marzenia ! ♥

A tu w tym linku mamy jak Londyn przywitał NOWY ROK :) ( trzeba zjechać niżej )
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/nowy-rok-zawladnal-swiatem,297279.html
w drugim filmiku puszczają naszych seksiaków :D



1 gru 2012

Rozdział 5 cz. I

Usłyszałam pukanie. Ktoś chciał wejść do mojego pokoju.
- Proszę. - Odpowiedziałam na pukanie. W drzwiach  pojawił się Liam.
- To o czym chciałaś porozmawiać? - Spytał wchodząc i siadając koło mnie na łóżku.
- Myślisz, że nadawałabym sie na modelkę? - Walnęłam prosto z mostu.
- A czemu by nie? - Opowiedział pytaniem na pytanie, po czym dodał.- Tyle, że ie dokładnie rozumiem o co chodzi.
- Dziś dostałam propozycję pracy jako modelka jednej ze znanych fotografek - Any Clayton ( od aut. wymyślona przeze mnie xd ) . - No i ona zajmuje się sesjami dla różnych projektantów i marek itp. Promuje też modelki z wybiegu. Proszę doradź mi co mam zrobić. Nigdy nie miałam z czymś takim odczynienia. - Spojrzałam na chłopaka, na co się uśmiechną. Zmierzył mnie dokładnie wzrokiem. Nie lubię takiego czegoś.
- To duża szansa. Powinnaś skorzystać. Co ci szkodzi? Przecież nauczysz sie wszystkiego w praktyce. Masz warunki dziewczyno, a nie wykorzystać takiej szansy to grzech. - Powiedział Payne i uśmiechnął się ciepło.
- Dzięki. - Przytuliłam chłopaka. Szczerzyłam się jak głupia.
- Nie ma za co. - Li spojrzał na mnie i zaczął się śmiać.
- Co jest? - Zapytałam zdziwiona rekcją chłopaka
- Nie nic. Po prostu szczerzysz się jak Niall, gdy zobaczy jedzenie. - Odpowiedział i zaczęliśmy się głośno śmiać.
- Dobra, dzwonię do Any. Mam nadzieję, że się nie rozmyśliła. - Wyciągnęłam telefon z torebki i wizytówkę z kieszeni po czym wykręciłam numer. Po trzech sygnałach ktoś odebrał.
- Halo? - Powiedział kobiecy głos w słuchawce.
- Dzień dobry. Tu Nicole Evans. Czy dodzwoniłam się do pani Any Clayton?
- Tak. Przy słuchawce. W czym moge pomóc? - Zapytała kobieta.
- Spotkałam dziś panią w supermarkecie i dostałam propozycję pracy u Pani.- Odpowiedziałam rozmówczyni. Byłam lekko zestresowana tą rozmową.
- A tak tak. Teraz sobie przypomniałam Nicole.- Powiedziała Ana.
- Właśnie w tej sprawie dzwonię. Czy propozycja jest aktualna? - Liam widząc moją niepewność uśmiechnął się zachęcająco.
- Jak najbardziej. Kiedy jesteś gotowa zacząć?- Spytała. Zdziwiło mnie to, ze tak szybko to poszło.
- ?Nawet w tej chwili. - Odpowiedziałam lekko się śmiejąc.
- Myślę, że będzie nam się dobrze razem pracowało.- Odpowiedziała także lekko się śmiejąc. - To może spotkamy się jutro w studio koło15? No wizytówce masz adres. Co ty na to?
- Oczywiście. Pasuje mi.- Rzekłam, a na mojej twarzy zagościł banan.
- W takim razie do zobaczenia. - Pożegnała się i rozłączyła.Włożyłam telefon do kieszeni i zaczęłam piszczeć jak małe dziecko, gdy dostanie wymarzony prezent. Zaczęłam skakać po łóżku do czego dołączył się Daddy. Śmialiśmy się i krzyczeliśmy co było słychać chyba w całym wielkim domu. DO pokoju wpadł Lou, a za nim reszta.
- Vas happenin? - Wydarł się Zayn.
- Co wy odwalacie? - Krzyknął po nim Niall.
- Co jest ? Co jest? Co jest? - Wołał Harry dołączając się do skakania po moim łóżku.
- Rozumiem, że przyjęłaś pracę. - Rzekł do mnie Louis na co żywo pokiwałam głową. Przytulił mnie delikatnie. - Gratuluję marcheweczko !
- Kto mi powie co tu się dzieje? - Dopytywał Niall podchodząc do mnie i Tomlinsona.
- Właśnie.- Dodał Malik.
- A więc sobie stoję koło modeleczki. Bo co nie można? Co w tym złego? - Louis objął mnie ramieniem i się wyszczerzył.
- Modelki?- Usłyszałam zdziwienie niedoinformowanych, które również malowało się na ich twarzach. Uśmiechnęłam się do nich.
- Tak modelki.- Powiedziałam dumnie wypinając pierś.
- Serio? Nie żartuj. - Machnął ręką Harry.
- Nie żartuję, ale widzę, że mi nie wierzycie w szczególności Ty.- Rzekłam wskazując na Hazzę. Odwróciłam się zakładając ręce na pierś.
- No eji ! - Powiedział Styles podchodząc do mnie.
- Nie lubię Cię ! - Rzuciłam i wyszłam z pokoju. Udałam się do kuchni, gdzie wzięłam się za pałaszowanie jogurtu. Tak a propos tego, że powiedziałam mu "nie lubię Cię" to był żart. Do kuchni wbiegli chłopcy.
- Nicole...- Zaczął Harry, ale mu przewalam.
- Mów do reki.- Pokazałam rękę Haroldowi.-Mówiłam Ci, że Cię nie lubię. - Powiedziałam i wskazałam na niego łyżką, która zajadałam jogurt. Liam zrobił przerażoną minę jakbym chciała go nią zabić.
- Przepraszam Nicole...Ja naprawdę nie chciałem.- Harry podszedł do mnie. Zaczęłam się śmiać.- Z czego rżysz?
- Z Ciebie głupku. Żartowałam, przecież.- Odpowiedziałam chłopakowi i poczochrałam jego loczki.
- Osz ty ! - Krzyknął i zaczął mnie gonić. Pobiegłam do salonu, gdzie biegaliśmy wkoło kanapy. Byłam mądrzejsza i przeskoczyłam kanapę udając się do kuchni, gdzie wpadłam na Malika. Złapał mnie w ostatniej chwil, bo bym upadła.
- No cześć.- Powiedział szczerząc się.
- No hej.- Odpowiedziałam i wyswobodziłam się z jego objęć. Nagle wpadł zdyszany Hazza. Zbystrzył mnie i ruszył w moją stronę. - Ratuj mnie przed nim Zayn!
- A co z tego będę miał?- Spytał patrząc na mnie i poruszając brwiami.
- Dozgonną wdzięczność.- Odpowiedziałam szybko i schowałam na niego.
- Nie. Ja już sobie  wymyślę nagrodę. Wskakuj! - Powiedział pokazują uzębienie. Przewróciłam oczami, po czym wskoczyłam na jego plecy i popędziliśmy do mojego pokoju. Zrzucił mnie na łóżko i szybko pobiegł zamknąć drzwi na klucz.
- Teraz nie wejdzie. - Otrzepał ręce jak po "brudnej robocie".

cnd 

_____________________________________________________

Cześć marcheweczki! <3 Jak się podoba? ;p Miałam wstawić jeszcze wczoraj rozdział, ale byłam zmęczona i pojawi się w częściach :) Jeśli znajdę czas będąc dziś u cioci to może coś jeszcze wstawię. Proszę jak pisałam już w wcześniejszych postach o pomoc w zdobyciu " sławy" przez tego bloga. Piszcie proszę w komentarzach :) x 
Wasza Ronnie x